Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
176 postów 115 komentarzy

Mam swoje zdanie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy groby poległych na naszej ziemi wrogów mamy pielęgnować, czy im groby, czy pomniki wznosić, czy stojące zachować czy też usuwać?


ZGODNIE Z NAUKĄ CHURCHILA
Pozdrawiam i przesyłam wierszyk
 Doc. dr Rudolf Jaworek

Na jednym ze spotkań Klubu Inteligencji Polskiej miała miejsce ożywiona dysputa, czy groby poległych na naszej ziemi wrogów mamy pielęgnować, czy im groby, czy pomniki wznosić, czy stojące zachować czy też usuwać, czy ci z nas, którzy biorą udział w uroczystościach organizowanych ku pamięci poległych u nas wrogich żołdaków reprezentują naszego społeczeństwa kulturę i wyższy od innych narodów poziom cywilizacyjny, czy też są zdrajcami, niegodnymi naszego grona. Sam pogubiłem się w tych zawiłościach, a kiedy brnąłem w dyskusji z moimi kolegami mającymi inne niż ja zdania, zabrał głos prof. Siemiński wskazując, że zamiast dyskutować nad tą tematyką powinniśmy zająć się poważnymi problemami, którymi żyje społeczeństwo jak np. próbą rządu odebrania działkowiczom ich działek, propozycją obowiązkowych szczepień całego społeczeństwa, sprzedażą obcym resztek naszego majątku itp.
Dziękuję ci profesorze, że odwróciłeś nasze myśli od rzeczy mniej ważnych do problemów aktualnie najbardziej istotnych. Wierszyk temu zdarzeniu poświęcam.

Tkwiąc w błędzie, moi koledzy,
Myśląc tak jak nie należy,
Chcecie, bym ja zmienił zdanie;
Mówię Wam: Tak się nie stanie!
Ja znam nauki Churchila,
Że w koło wszystko się zmienia!
Ktoś, kto był dla Polski wrogiem,
Dziś wspólnie, z naszym narodem
Zwalcza wrogów chrześcijaństwa,
Których hasłem : Zero państwa.
Którzy jak te śliskie gady
Są wśród nas siedliskiem zdrady;
Niszczą naród, lecz bezgłośnie;
Taki gad żre i nie spocznie
Póki naród nie przeżuje;
Syty gad - dobrze się czuje.
---------- .---------
Wróg buszuje w naszej ziemi,
Wy bracia w przeszłość wpatrzeni,
Kłócicie się, kto przed laty
Dostał od Polaków baty;
I czy aby nam wypada
Pielęgnować grób sąsiada,
Który kiedyś, przed stu laty,
Spowodował Polski straty,
Zaś dziś, jest po naszej stronie
I naszą walkę rozumie.
---------. --------
Walka jest na śmierć i życie
Bo co się dzieje - widzicie:
Bez wojny zniszczono armię,
Sprzedano Mazury, Warmię,
Finanse przejęły banki,
A my zaś, jak te baranki
Patrzymy na te kradzieże
Mówiąc: a ja w to nie wierzę;
Mas Media są w obcych rękach,
Informacja od kłamstw pęka,
Przemysł był nasz, lecz już nie jest;
Jakiś gad miał w tym interes,
By całą infrastrukturę
Przejąć - i zostawić dziurę;
Dziurę groźną bo w budżecie
(Z budżetu nam płacą przecie).
To tragedii jest początek,
(Choć ukryłem długu wątek)
Bo ten jak miecz Damoklesa
Zabija, gdy pusta kiesa.
Dług rośnie, a kto go spłaci?
Może ktoś z was? Starszych braci?
------------ . ----------
Widzicie, mam inne zdanie!
A wy jak jakieś piranie
Obgryzacie mych nóg kości,
Co oczywiście mnie złości.
Zajmujecie się głupstwami,
Bezpłodnymi dysputami,
A tym czasem płoną Lasy!
Złodziej dobrał się do kasy!
Naród znalazł się w potrzebie!
Wróg nas pod tą ziemią grzebie,
Więc choć złoszczą mnie detale
Ja weń z mega armat walę!

Rudolf Jaworek

KOMENTARZE

  • Ja się na poezji nie znam
    ale tak coś czuję, że gdyby dodać do tego jakiś porządny, niestrawny łomot i wyrecytować do tego łomotu, mając na głowie czapkę z daszkiem do tyłu, a na tyłku spodnie z krokiem w kolanach, to już niedługo można będzie tego niechcący słuchać z komórki jakiegoś szczyla w autobusie miejskim.
  • Jest różnica między grobami, a pomnikami
    Pańska wypowiedź na NE, jest również na portalu KIP w zakładce blogi. Osobiście uważam i jak pamiętam, wszyscy zgodziliśmy się, że groby trzeba szanować i pielęgnować. Groby wrogów i najeźdźców również.
    Różnica zdań wynika z pytania, czy najeźdźcom stawiać pomniki? Tak się złożyło, że to Rosjanie polegli na naszej ziemi. Pytanie jest delikatne. Czy to ma być pomnik poświęcony konkretnym żołnierzom, którzy wykazali się szczególnym męstwem w obronie Polaków? Czy też, mają to być pomniki związane z faktem zwycięskich bitew żołnierzy radzieckich na polskich ziemiach? Czy ich głównym celem było wyzwalanie nas Polaków z niewoli niemieckiej, czy też żołnierze radzieccy brali odwet w wojnie z Niemcami, a przy okazji wyzwalali nas z pod okupacji, a czynili to na ziemi polskiej, tak jak robili to na ziemi czeskiej, słowackiej itd.? Przecież to oni/ ZSRR / sami spowodowali tę naszą okupację, a ponadto w znakomitej części, przyspieszyli agresję niemiecką na nasz kraj, a przy okazji sami wzięli w niej udział, a następstwa tego udziału były równie tragiczne, jak ze strony niemieckiej. Ponadto w wyniku tego wyzwolenia przez kilka dziesiątków lat czuli się u nas jak w okupowanym kraju. Narzucili nam swoją władzę, a w początkowym okresie po wyzwoleniu wyniszczyli elitę naszego narodu. Za sam fakt biernego przyglądania się jak ginęła Warszawa, nie są godni miana wyzwolicieli. Czy ZSRR można porównać do USA w zakresie wyzwalania krajów europejskich?
    Trzeba o tym dyskutować, bowiem tu nie chodzi o poległych żołnierzy, ale o symbol wdzięczności narodu polskiego dla państwa, jakim był Związek Radziecki.
  • Do Autora
    Zgadzam się z przedmówcą. Szanowny autor pomylił groby z pomnikami. W Ossowie zgodnie z chrześcijańskim zwyczajem i polskimi normami powinny być GROBY poległych tam bolszewików, natomiast z nieznanych powodów i z inspiracji nieznanych autorów zaprojektowano i postawiono POMNIK poległym najeźdźcom. Pomniki są stawiane w każdym kraju na całym świecie. Są to posągi królów, prezydentów, artystów i sławnych obrońców ojczyzny. Jednak, jak napisał jeden z blogerów Prawicy net- Bardzo zdegenerowane musi być państwo i jego przywódcy, aby stawiać pomniki tym, którzy chcieli likwidacji niepodległej Polski i dokonać rzezi grup społecznych określanych przez Włodzimierza Lenina jako klasy wyzyskujące.
    Według mnie pomniki stają po to, by o kimś lub o czymś nam przypominać. Historia nie odnotowała, by Carska Rosja zezwoliła na postawienie na polskich ziemiach pomników ku czci poległych powstańców z roku 1830 czy 1863.Natomiast znany carski barbarzyńca Paskiewicz miał taki pomnik w stolicy. Czy dalej powinien stać w stolicy i przypominać o tych faktach ? Komu i po co ?
    Oczywiście każdy ma prawo wyrażać własne zdanie i nie sądzę, by autor był zmuszany do zmiany własnego zdania. Tym bardziej, żadnych piranii nie było widać.
  • Autor
    Dyskusja na ostatnim zebraniu KIP nie dotyczyła jak Pan pisze tematyki:
    "czy groby poległych na naszej ziemi wrogów mamy pielęgnować, czy im groby, czy pomniki wznosić, czy stojące zachować czy też usuwać, czy ci z nas, którzy biorą udział w uroczystościach organizowanych ku pamięci poległych u nas wrogich żołdaków reprezentują naszego społeczeństwa kulturę i wyższy od innych narodów poziom cywilizacyjny, czy też są zdrajcami, niegodnymi naszego grona" ,
    Proszę nie bagatelizować głównego wątku jaki podjęto na zebraniu, bo dotyczył innej sprawy . Temat, który Pan dzisiaj przywołał jest w moim przekonaniu dawno w naszej narodowej tożsamości zdefiniowany i nie budzi kontrowersji. Żołnierzom państw - agresorów poległych na naszej ziemi, naszym wrogom, pozwalamy organizować cmentarze wojenne w miejscach ich pochówku lub innych dogodnych do tego celu. Stawianie pomników żołnierzom (własnych i sojuszniczych wojsk) to dowód wdzięczności i pamięci Narodu o bohaterach i ich czynach. Ma to także głęboki sens w procesie wychowywania kolejnych pokoleń.
    Nie ma to żadnego sensu, jest wręcz obrazą dla ofiar agresji, jest hańbą dla Narodu, który gloryfikuje najeźdzców wystawiając im na swojej ziemi pomniki. Takie działanie to dowód na brak suwerenności Narodu, zwasalizowanie władz i środowisk występujących z taką inicjatywą. Przykro mi, że podejmuje Pan ten temat w takiej konwencji.
  • Mam wątpliwości
    Macie rację, może "poleciałem po bandzie" ale wierszyk był przeznaczony dla kilku kolegów jako przekomarzanie się, w którym dopuszczane są i głupstwa. Skoro jednak pokazał się w tym miejscu i pobudził niektórych kolegów do komentarza to wracając do sprawy mam jednak pewne wątpliwości, czy w tak zawiłej sprawie można mieć jednoznaczną wypowiedź. Mój ojciec w czasie I wojny światowej powołany był do austriackiego wojska, by bić się za cesarza, choć jako Polak nie maił do tego ochoty. Ciężko ranny na włoskim froncie wpadł do leju po jakimś pocisku, a zaraz po tym żołnierz włoski lecąc z bagnetem do boju zobaczywszy rannego, zamiast przekłuć wroga, zawołał po sanitariuszy. Widocznie był chrześcijaninem. Gdyby ojca zabił, to nasza rodzina dziś, po 100 latach chciałaby w miejscu pochówku ojca postawić pomnik. Ojciec kolegi poległ na Ukrainie w czasie wyprawy Piłsudskiego na Kijów. Jego rodzina (wnuki) chcieliby miejsce jego pochówku również ozdobić pomnikiem. W obu przypadkach byłoby tym rodzinom miło, gdyby miejscowi (zwłaszcza dawni przeciwnicy) wyrazili zrozumienie, a nawet pomoc, przy organizacji ewentualnych związanych z ta sytuacją uroczystością.To jeśli chodzi o dawniejsze czasy. Nie mam zdania jeśli podobne zdarzenia miałyby miejsce w ostatniej wojnie tj. jeśli rodziny lub przyjaciele chcieliby na naszej ziemi stawiać pomnik dla żołnierzy Wermachtu, zbrodniarzy z UPA, lub żołnierzy armii radzieckiej. Pamięć tych zbrodni i uczucie każe podpisać się pod stanowiskiem M. Toczka. Jest jednak jeszcze religia, humanizm, cywilizacja i wewnętrzne przekonanie, że Polacy górują w tym obszarze odczuć nad zwyczajami i kulturą naszych sąsiadów. Rudolf J.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej