Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
176 postów 115 komentarzy

JAK PRZECIWDZIAŁAĆ KRYZYSOWI BANKOWEMU ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

obce banki, nie podlegające pełnej polskiej jurysdykcji, zdobyły preferencyjne oddziaływanie na polskim rynku finansowym, obsługują ok. 80% stanu rozliczeń gospodarczych,

 

 

                                                                                                                         

 

Przeciwdziałanie kryzysowi bankowemu w Polsce
i obrona środków państwowych

dr Ryszard Ślązak

 

 

1. W nawiązaniu do omawianego problemu zagrożenia kryzysowego w polskim sektorze bankowym, straty, czy częściowej utraty narodowego kapitału dewizowego oraz złotowego oddanego niekontrolowanej dyspozycji bankom obcym, przekazuję kilka najważniejszych uwag o możliwości przeciw działania jakiejkolwiek stracie obu rodzajów tych polskich kapitałów. Występuje historyczna i sprzyjająca okoliczność odzyskania pełnej suwerenności finansowo-dewizowej Państwa i odzyskania narodowego kapitału do dyspozycji państwa i podmiotów narodowych, będącego obecnie w dyspozycji obcych banków działających w Polsce i ich zagranicznych central, czego nie powinniśmy przegapić i zmarnować szansy pełnego nimi gospodarowania.

 

2. W związku z pogłębiającym się kryzysem finansowym na międzynarodowym rynku bankowym i narastaniem stopnia jego ostrości w Polsce, groźbą poważnej w stopniu utracie bieżących środków finansowych przez aparat państwowy (rządowy) i państwowe podmioty gospodarcze, niezbędne i pilne staje się przeciwdziałanie przez rząd temu stanowi i groźbie choćby częściowej utraty narodowych środków finansowych. Przeciwdziałanie i zapobieżenie mogłoby nastąpić choćby w ramach tzw. doktryny narodowego bezpieczeństwa finansowego. Taka doktrynę i wynikające z niej zasady i normy zapobiegawcze stosowane w praktyce gospodarczej mają wszystkie państwa Zachodu. My w Polsce również do roku 1990 mieliśmy, a później została ona zlekceważona przez zapomnienie, którą teraz stan kryzysu zmusza nas do jej reaktywowania i do pilnego, nadzorowanego przez władze stosowania.

Pod wpływem presji zagranicy i z nihilizmu narodowego obce banki, nie podlegające pełnej polskiej jurysdykcji, zdobyły preferencyjne oddziaływanie na polskim rynku finansowym, obsługują ok. 80% stanu rozliczeń gospodarczych, z rządowymi włącznie, w gospodarce polskiej. Takie preferencje przyznano im potwierdzająco nawet w ustawie o zamówieniach publicznych odmawiając ich np. reszcie banków polskich i polskiej bankowości spółdzielczej. W konsekwencji tego nawet ministerstwa, agencje, państwowe spółki gospodarcze, związki sportowe, fundusze specjalne, NFZ, a nawet instytuty naukowe w obsłudze finansowej zostały przechwycone przez obce banki, uzyskujące w ten sposób rocznie do obsługi i dyspozycji ogromne kwotowo środki finansowe, które w dużym stopniu są czasowo wolne do bankowego ich własnego zagospodarowania. Rozmiary tych środków jako instytucji rządowych i państwowych, stanowią aż około 500 mld zł rocznie. Podkreślić należy, dla pełnej znajomości problematyki bankowej, że przeciętne w m-cu  wykorzystanie tych środków przez właściciela rachunku-posiadacza środków państwowych wynosi około40 – 50 % stanu środków finansowych posiadanych na tych rachunkach bankowych instytucji rządowych i innych z kapitałem czy dotacją państwową. Środki te będąc czasowo wolnymi, nie przeznaczonymi na regulacje ich zobowiązań pozostaje do swobodnej dyspozycji banku. Ten wolny nie zagospodarowany czasowo kapitał państwowy, rocznie jest szacowany na okolo150 – 200 mld zł. Banki zagraniczne z zasady zagospodarowywują go w krótkoterminowych kredytach konsumpcyjnych, czy na kredyty w rachunku bieżącym, co daje im ogromne, dodatkowe przychody i dochody, odsetkowe, prowizyjne i operacyjne. W zamian tym klientom z kapitałem państwowym, posiadaczom środków państwowych na tych rachunkach, dają tzw. Umowy o zryczałtowanej opłacie bankowej, o rzekomo niskich kosztach obsługi bankowej. W zamian uzyskują olbrzymie środki państwowe do swobodnej dyspozycyjności.

Banki obce powinny obsługiwać sektor prywatny dobrowolnie się do nich kierujący. Od momentu wejścia na polski rynek, co było błędem gospodarczymi, banki obce dla przechwytywania dotychczasowych klientów polskich banków, głównie instytucji państwowych i podmiotów dotowanych przez państwo stosują wprost, cichy, nie pisany terror ekonomiczny. Udzielając jakiegokolwiek kredytu czy innej usługi polskiemu podmiotowi gospodarczemu, wymuszają przeniesienie do nich wszystkich rachunków bankowych posiadanych przez tego przyszłego ich klienta, w banku polskim dla przejęcia całości jego obsługi, dla podwyższania sobie sum bilansowych, rozmiarów kapitałowych, przyrostu operacji i wzrostu wskaźników rozwoju. Takie monopolistyczne-terrorystyczne praktyki stosowane przez te obce banki, powinny być prawnie zakazane i tępione przez wszystkie urzędy nadzoru i państwowej kontroli. Tym i takim praktykom przyzwoliła od razu na początku ich startu w Polsce w roku1997 była prezes NBP, i do dziś są one przez te banki stosowane, a NBP także obecnie nie wykazuje aktywności do przeciwdziałania temu stanowi.

Banki obce utworzyły w Polsce całą sieć spółek afiljacyjnych ze swoim kapitałem, jak np. konsultingowe, maklerskie, giełdowe doradcze, audytorskie, szkoleniowe czy informatyczne i w różnorodny sposób ukierunkowywują je na obsługę instytucji państwowych na doradztwo rządowe, na obsługę procesów prywatyzacyjnych, za nadmiernie zawyżane ceny, z umowami często płatnymi w dewizach, aby nie ponosiły opłat bankowych przy ich zamianie na dewizy i nie ponosiły ryzyka zmian kursowych. Stworzyły w Polsce zupełnie obcy sektor finansowy, bankowo –usługowy przechwytujący aparat gospodarczy państwa w swoje kleszcze obsługowo kontrolne, kompromitując aparat rządowy i inne organy za jego rażącą naiwność i beztroskę o państwo. Ta przechwycona baza narodowego kapitału pozwala im na dokonywanie ogromnych niekorzystnych dla gospodarki i finansów państwa operacji spekulacyjnych z których rocznie uzyskują z równowartości złotowej około 5 mld dolarów zysku. Transferują go za granicę, a środki walutowe w większości trzymają za granicą, nad którymi nie mamy jako państwo kontroli, bo wcześniej taki nadzór dewizowy został rozmyty przez panią Gronkiewicz-Walc.

 

3. Obecnie występuje ogromne zagrożenie niemożności zabezpieczenia krajowych środków finansowych, w tym budżetowych, na finansowanie unijno-narodowej pomocy finansowej dla krajowych pomocobiorców(podmiotów gospodarczych, osób prowadzących działalność gospodarczą, oraz rolników i rybaków indywidualnych), co już dokuczliwie zaczynają odczuwać nasze – polskie agencje płatnicze rozdysponowujące unijno-narodową pomoc finansową kierowaną do krajowych pomocobiorców instytucjonalnych i indywidualnych, odczuwa to m.in. ARiMR.

 

4. Krajowi pomocobiorcy unijnej i narodowej pomocy finansowej muszą posiadać, na pewien stopień kosztu realizacji projektu, własne środki finansowe (np. 25% kosztu projektu), które to środki z zasady (brak własnych) uzyskiwali z kredytu bankowego, który po zakończeniu realizacji projektu i po otrzymaniu dofinansowania pomocowego z unijno-narodowego tytułu (pośrednio i bezpośrednio z budżetu państwa) zwracali – spłacali bankom. Teraz banki, głównie obce wstrzymują to kredytowanie, ale w stosunku do polskich podmiotów i obywateli, a preferują i zabezpieczają w pierwszej kolejności obce firmy gospodarcze, głównie z kraju, z którego pochodzi ten bank zagraniczny lub jego kapitał akcyjny. Czynią to w coraz ostrzejszym stopniu i ma to przejawy antypolskości. Robi to głównie kapitał niemiecki, austriacki i holenderski. Ten to właśnie kapitał uplasowany w bankach obcych w Polsce wdarł się różnymi sposobami do instytucji państwowych, przechwycił obsługę tych instytucji, teraz nawet już finansów prezydentów miast i gmin samorządowych (często nieprawnie i nieetycznie) z ogromnym ich kapitałem obrotowym. Tak i ten przechwycony do obsługiwania kapitał nabija bankom obcym,sumy bilansowe, prowizje dochody, a nasze banki pozostają w stanie karłowatości i nie mogą finansować terminowo nawet zadań budżetowych-dopłat pomocowych. .Nawet kredyty konsumpcyjne udzielane przez banki zagraniczne są ukierunkowane na zakup importowanych towarów. Szczególna ostrość tego stanu dostrzegam z poważną groźbą zaburzeń kryzysotwórczych w sektorze rolnictwa, energetyki, stoczni, LOT-u i PKP oraz sieci marketów i supermarketów, w których ponad 80% sprzedawanych towarów pochodzi z importu. Nawet na lotnisku Okęcie w Warszawie praktycznie nie ma sklepu z polskimi towarami, a tylko z obcymi, a jest to miejsce dla bezpłatnej reklamy Polski i polskich towarów. Nie ma też oddziału polskiego banku, ale jest oddział banku zagranicznego w Polsce.

 

5. Z tych względów i w obecnym okresie uważam za możliwe i sposobne zadziałanie władz tak, aby instytucje rządowe, ministerstwa, agencje, przedsiębiorstwa państwowe, spółki państwowe, związki sportowe, instytuty, Narodowy Fundusz Zdrowia czy nawet fundacje dotowane przez państwo–wszystkie, jako pomocobiorcze instytucje, które korzystają z narodowej pomocy budżetowej czy pomocy unijno-narodowej, miały dla bezpieczeństwa narodowego rachunki bieżące w bankach polskich, np. w NBP, BGK, PKObp, Banku Polskiej Spółdzielczości, Banku Ochrony Środowiska, Banku Pocztowym oraz w bardzo licznych bankach spółdzielczych. Minister Finansów, udzielający pomocy budżetowej, kierowałby ze swojego rachunku bankowego w NBP środki pomocowe tylko dla wykonania operacji płatniczej, reszta środków państwowych przydzielona budżetem rocznym danej instytucji państwowej, czy dotacjobiorcy, pozostawałaby czasowo na rachunku Ministerstwa Finansów w NBP i wtedy można by z niej w międzyczasie zwiększyć zakres czasowy operacji płatniczych – pomocowych w tytułach funduszy unijnych i zadań państwowych pomocobiorcom instytucjonalnym i indywidualnym. Obecnie przyznawane na kwartał czy nawet na dłuższy okres i wypłacone przez budżet państwa środki budżetowe leżą w bankach zagranicznych, na rachunkach bieżących dotowanego podmiotu gospodarczego. Zbyt długo one tam pozostają na rachunkach nawet instytucji rządowych, z zasady czasowo jako wolne, i wykorzystują je te obce banki na swoje cele, a powinniśmy my, jako Państwo, wykorzystywać je na finansowanie zadań narodowych.

Pomocobiorca – rolnik, czy rybak, teraz oczekuje nawet do 4 miesięcy na wypłatę pomocy unijno-narodowej, która zawsze następuje najpierw ze środków budżetu naszego państwa, a potem dopiero jest nam, w części unijnej, przez Unię zwracana. Wypłacone kwoty pomocy z unijnego tytułu (ta wypłacona rybakowi czy rolnikowi pomoc unijna) są przez Komisję zwracane Polsce (ministerstwu finansów) nawet po 9 miesiącach od wypłaty pomocobiorcy krajowemu, a powinniśmy je odzyskiwać w przeciągu 30-65 dni. Trwa to, ponieważ procedura zwrotności zamiast być skoncentrowana w Ministerstwie Finansów, a została z nieporadności i konfliktowości resortowych rozdzielona na różne resorty i różne organy i Komisja je przetrzymuje, na tym korzysta a Polska znów traci w kilku tytułach i nawet parokrotnie, co znów podnosi koszt obsługi unijnej pomocy. Wspomnieć należy, że dotychczasowy średni koszt obsługi 1 euro z unijnej pomocy wynosi aż wydatku – kosztu krajowego ponad 5 euro przy dużej zmienności kursowej.

 

6. Wspomnieć należy, że banki obce nie podlegają w Polsce pełnej kontroli państwowej tylko skarbowej, choć podlegają w pewnym, parametrycznym zakresie nadzorowi finansowemu, ale nie dewizowemu, i dotychczas zgromadzony tam w nich polski kapitał nie był ubezpieczony w Polsce, tylko w kraju macierzystym ich central bankowych.Wyszło to na jaw przy tzw. aferze z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym w roku 2006 i konieczności wymiany ludzi z jego organów. Państwo polskie nie powinno tych środków i w tych obcych bankach gwarantować przed wycofaniem, dopiero po ich wycofaniu i przeniesieniu do banków państwowych lub innych polskich, choćby spółdzielczych. Już teraz od kilku dni występują zatajane przed opinią publiczną i władzami ostre stany kryzysu dewizowego niektórych obcych banków działających w Polsce. Tak np. Bank Millenium od paru dni, żaden jego oddział w Warszawie (a sprawdziłem w 6 ich oddziałach) nie wypłaca dewiz – dolarów posiadaczom rachunków dewizowych nawet tak małej kwoty jak 35 dolarów USA, ponieważ nie mają dewiz, stawiają termin 7 dniowy na ich zorganizowanie. Stanowi to przejaw ogromnego zagrożenia i chaosu jaki ten bank już tymi decyzjami powoduje, a przecież operuje, obraca on ogromnymi środkami dewizowymi Państwa, trzyma je na rachunkach w bankach za granicą, które przez nikogo w Polsce nie są nadzorowane. Władze nie mogą tego zatajać dopuszczając do większego zagrożenia, muszą temu przeciwdziałać, a od tego jest Sejm. Wnoszę, aby nasi posłowie żądali natychmiastowego wyjaśnienia tego stanu zagrożenia i żądali od Ministra Finansów i NBP programu zabezpieczenia i przeciwdziałania zagrożeniu.

 

7. Gwarantowanie międzybankowych operacji finansowych, przesadnie i spekulacyjnie rozwiniętych pomiędzy bankami obcymi w Polsce i ich zagranicznymi centralami w krajach Zachodu już dotkniętymi stanem tego spekulacyjnego kryzysu, nie może być przeniesione na rząd Polski, na państwo. Rząd może ewentualnie udzielić gwarancji, jedynie dla banków wyłącznie z kapitałem polskim lub tym bankom, w których kapitał obcy nie ma większego udziału w kapitale akcyjnym niż 25%. Takich gwarancji udzielił ostatnio np. rząd niemiecki bankom niemieckim, w których kapitał obcy nie stanowi udziału większego niż 25%.

 

8. Ponadto, rząd Niemiec wydał obecnie zatajane zarządzenie nakazujące, że w bankach działających na terenie Niemiec udział kapitału obcego nie może być większy niż 25%. Jeżeli jest większy, to w krótkim czasie musi nastąpić podwyższenie kapitału akcyjnego banku przez sprzedaż nowych emisyjnie akcji/udziałów nabywanych tylko przez osoby i podmioty wyłącznie niemieckie. Na to i takie stanowisko Niemiec, jakoś nie widać sprzeciwu unijnych komisarzy, zrobiono to po cichu, z milczeniem prasy niemieckiej i unijnej. Natomiast w Polsce zagraniczna oligarchia finansowa, podporządkowująca sobie polski system dewizowo-bankowy i dyspozycyjną obsługę instytucji państwa, stawia żądaniowe propozycje, coraz intensywniej podnoszone, aby to rząd Polski gwarantował im wszelkie operacje finansowe, nawet te spekulacyjne między sobą dokonywane, na koszt i ryzyko Państwa. Stwarza to nowe zagrożenie z uszczerbkiem nieprzewidywalnym dla Państwa, jego drobno oszczędzających mas, których to te, drobne życiowe oszczędności oni w różnorodny sposób przez fałszywe reklamy i złudne preferencje, o zatajanych warunkach, przechwycili i finansowali nimi sobie tylko znane cele.

 

9. Należy pamiętać, wiedzieć przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji poręczeniowych czy gwarancyjnych państwa dla obcych banków, że stosują one tajne, zupełnie inne, obce zasady postępowania finansowego, godzące w polski interes narodowy, wytwarzające dwurodzajowość prawną. Z nakazu władz różnych krajów i ich banków działających w Polsce, firmy z tych krajów, również działające w Polsce, nie mogą posiadać żadnych rachunków bankowych, głównie bieżących, w bankach polskich i nie mogą prowadzić przez nie żadnych operacji rozliczeniowych, a mogą je posiadać i prowadzić z nich rozliczenia tylko w bankach obcych działających w Polsce. Eliminują one w ten sposób wszelką polską kontrolę ich działalności w Polsce, głównie od strony finansowej. Skoro taką prowadzą praktykę eliminacji polskich banków i nadzoru naszych władz finansowych, to nie powinny z prawną preferencją państwa obsługiwać polskie instytucje rządowe i kontrolować ich działalność poprzez dokonywane operacje rozliczeniowe i płatnicze. Zgrozę wywołuje fakt, że nawet MON jest obsługiwany przez bank obcy, który prawdopodobnie kontroluje nawet nasze wydatki obronne, nie mówiąc już np. o ministerstwach rolnictwa czy spraw wewnętrznych.

 

10. Należy wprowadzić poprawki do prawa dewizowego stanowionego przez ministra finansów o zwiększeniu nadzoru i kontroli dewizowej nad odpływem kapitału dewizowego (który jest tylko państwowy, bo dewizy są własnością w naszym systemie prawno-walutowym wyłącznie Państwa) będącego w czasowej dyspozycji operacyjnej banków działających w Polsce i posiadających tzw. uprawnienia dewizowe.

 

11. Nie wszystkie banki obce działające w Polsce powinny posiadać pełne, a tylko częściowe uprawnienia dewizowe tak, jak to było do roku 1997. Rozszerzyła je faktycznie i samowolnie była Prezes NBP i to na żądanie zagranicy, strony niemieckiej i holenderskiej.

 

12. Wszystkie podmioty gospodarcze działające w Polsce nie powinny mieć prawa posiadania stałych i głównych rachunków bankowych za granicą, w bankach w innych państwach, i przechowywania tam środków dewizowych, nad którymi państwo polskie nie posiada nadzoru, ani kontroli.Z tych to rachunków i tymi środkami są dokonywane rozległe zakresowo i wielkie kwotowo operacje spekulacyjne nawet przeciw Polsce czy kombinowane rozliczenia kompensacyjne między działającymi w Polsce np. firmami niemieckimi, które zamiast regulować w Polsce swoje wzajemne zobowiązania z działalności w Polsce poprzez system banków działających w Polsce, to kompensacyjnie rozliczają się w Niemczech, tam płaca prowizje bankowe, zatrzymują odsetki których nie wykazują w Polsce. We wszystkich krajach unijnych występuje zakaz posiadania przez firmy rachunków poza krajem, a jeżeli występuje to tzw. rachunek tymczasowy, pomocniczy do zebrania należności z natychmiastowym transferem do kraju. Wielokrotnie opracowywałem poprawki do prawa dewizowego, ale z powodu presji obcej prasy nie było zainteresowania jego modyfikacją, może teraz w sytuacji ostrego zagrożenia i groźby wielkich strat. Do korekty prawa dewizowego nie musimy mieć zgody UE, to tylko decyzja Ministra Finansów, nawet nie NBP, bo tylko on ustala i określa te zasady. Międzynarodowe reguły prawne odnoszą się do swobody zawierania umów i kontraktów i transferu – przesyłania z nich zobowiązań – należności, reszta zasad kontrolno-regulacyjnych jest sprawą wewnętrzną Polski.

 

13. Należy wymóc na ministrze finansów zmianę jego rozporządzeń w sprawach kantorowych tak, aby kantory skupowały obce środki dewizowe, a nie sprzedawały dowolnie, jak to jest we wszystkich krajach Unii. W innych krajach Unii cudzoziemiec może sprzedać, a nie może kupić do woli (każdej żądanej kwoty), może kupić kwotę na koszty powrotu i koszt pobytu jeśli utracił pieniądze. Zakup walut w kantorach jest ewidencjonowany. W Polsce występuje dziki stan, nawet złodziej z rabunku, zamieni złote na dewizy w kantorze i prawnie wywiezie za granicę. Kantory sprzyjają w obecnej działalności rozwojowi przestępczości zorganizowanej. Cudzoziemcy ze wschodu (Ukraina, Białoruś, Litwa), a nawet Niemcy, wywożą po nabyciu w polskich kantorach rocznie około 350-450 mln dolarów, sama Ukraina wywoziła ok. 200 mln USD, ale Polacy nie mogą kupować w kantorach Litwy, Białorusi czy Ukrainy dewiz i przywozić do kraju, bo tam kantory ich nie mają i im nie sprzedają.

 

14. Przy sposobności należy żądać od ministra finansów wyjaśnień na jakiej to podstawie prawnej, lub wg decyzji którego polskiego organu rządowego obce, zagraniczne firmy (niebankowe) maja prawo do korzystania z dotacji polskiego rządu – budżetowej dotacji państwa i to w różnorodnych tytułach pomocowych, korzystają nawet z dotacji do oprocentowania kredytów, w których państwo dopłaca 50% stopy oprocentowania kredytu. W budżecie przedkładanym Sejmowi, minister finansów nie informuje o tym, nie wyodrębnia kwot zatajając te subwencje nawet przed własnym rządem i poprzez Sejm przed Narodem. Firmy obce, tak jak to jest w innych starych krajach członkowskich Unii, mogą korzystać wyłącznie z części unijnej, w żadnym przypadku ze środków państwa – kraju ich lokalnej działalności. W Polsce w zatajeniu z takiej pomocy korzystają,firmy obce i pomoc ta corocznie stanowi zbędny wydatek budżetowy rzędu 4,5 – 5,0 mld zł, które to środki uzdrowiłyby polską służbę zdrowia. Może teraz to uporządkujemy.

 

15. Obecny, w części scharakteryzowany wyżej stan kryzysowy, mógłby być przezwyciężony wkrótce, choćby przez zapis we wnoszonej przez Rząd do Sejmu nowej ustawie o finansach publicznych, druk sejmowy nr 1181. W ustawie tej, w art. 173 ust. 6 należałoby wprowadzić zapis o treści minister właściwy do spraw finansów może dokonać wyboru banku prowadzącego obsługę bieżących rachunków bankowych instytucji i podmiotów państwowych lub innych, które w jakimkolwiek stopniu są finansowane z budżetu państwa lub do których są kierowane z budżetu środki pomocowe i środki z funduszy unijnych zwane unijno-narodową pomocą finansową. Przy wyborze banku do obsługi pomocobiorczego podmiotu kieruje się troską i potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa finansowego państwa, prawidłowością nadzoru nad gospodarowaniem środkami budżetowymi oraz stabilnością narodowego sektora bankowego”.

 

16. Przedkładając tę pomocną w stanie kryzysowym punktową ekspertyzę, proponując – proszę aby posłowie – członkowie Sejmowej Komisji Finansów, wnieśli i wymusili przyjęcie uzupełnienia projektu ustawy o finansach publicznych, w proponowanym art. 173, w zaproponowanej wyżej wersji (pkt 15 niniejszej pracy). Będzie to wkład Klubu w naprawę finansów państwa, czego nikt poza Panami prawdopodobnie nie zrobi.

 

17. Wkrótce przedłożę też opracowanie jak należy interwencyjnie i zapobiegawczo prawnie przeciwdziałać oznakom kryzysu bankowego w Polsce, aby procesy gospodarcze nie uległy spowolnieniu i nie nastąpiła ostrzejsza faza recesji i aby społeczeństwo nie straciło stanów oszczędności, a świat emerytalny obniżenia nominalnego i realnego emerytur i, aby proces ubóstwa nie ulegał wzrostowi a jedynie spadkowi.

 

 

 

 

dr Ryszard Ślązak

 

 

 

KOMENTARZE

  • @
    To zostało napisane 3 lata temu !!!!
    Proszę następnym razem ostrzegać na wstępie, towar przeterminowany.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej