Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
176 postów 115 komentarzy

Wrzesień 1939 -Pamiętamy.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polacy od pierwszego dnia wojny, aż do jej zakończenia w Europie, czynnie uczestniczyli w działaniach bojowych na wszystkich frontach i nie kolaborowali z Niemcami.

W ROCZNICĘ WRZEŚNIA 1939.

      Marek Toczek                                     

        Wybuch II wojny światowej we wrześniu 1939 r. to początek największego, jak dotąd, konfliktu zbrojnego w dziejach ludzkiej cywilizacji, podczas którego Polska, spośród wszystkich państw biorących udział w tym kataklizmie, poniosła najwyższe proporcjonalne straty w ludziach, infrastrukturze przemysłowej i szeroko rozumianym majątku narodowym.

       Osiemnaście miesięcy wcześniej, w niemieckim naczelnym dowództwie pojawiły się wytyczne:

 „Terror, prześladowania, brutalność będą w takim samym stopniu elementem blitzkriegu jak czołgi i stukasy, wojna będzie prowadzona wszelkimi środkami”,

 w takim duchu kontynuowano przygotowania wojsk do ostatecznego rozstrzygnięcia.

     Polacy od pierwszego dnia wojny, aż do jej zakończenia w Europie, czynnie uczestniczyli w działaniach bojowych na wszystkich frontach. Jako państwo, Polska - liczący się członek zwycięskiej koalicji wielkich narodów, z piątą pod względem liczebności wojsk armią, nie uczestniczyła jednak w paradzie zwycięzców, nie uzyskała należnych odszkodowań wojennych, nie uczestniczyła w programach pomocy w odbudowie zniszczonych miast, przemysłu i infrastruktury. Polska jako państwo zwycięskiej koalicji, została wepchnięta przez swych dotychczasowych sojuszników w szpony innego totalitaryzmu, tracąc szanse na swój suwerenny rozwój.

       Kiedy i jakie popełniono błędy?

 

    II wojna światowa rozpoczęła się w piątek wczesnym rankiem 1 września 1939 r. Jakby dla odwrócenia uwagi lotnictwo niemiecki zbombardowało uśpione, bezbronne miasto Wieluń położone blisko ówczesnej granicy. Krótko później, w porcie Gdańsk swą kanonadę artyleryjską rozpoczął pancernik „Schleswik Holstain” ostrzeliwując polską, wojskową składnice tranzytową na Westerplatte. Ruszyły natarcia agresora na polskie placówki w Gdańsku (Poczta Polska) i te na granicy Wolnego Miasta Gdańsk z Gdynią. Tylko niesprzyjające warunki meteorologiczne nad północno – zachodnią Polską spowodowały odwołanie wielkiego lotniczego uderzenia na Warszawę, uderzenia które miało złamać już pierwszego dnia wojny wolę oporu Polaków. Później pogoda nie była już naszym sprzymierzeńcem.

    Przekraczające granice państwa polskiego liczne dywizje Wehrmachtu od początku realizowały zasadę bezwzględnej wojny totalnej, z paleniem domostw i represyjnym wzniecaniu popłochu wśród ludności. To one właśnie zachęcane głosami swych przywódców państwowych i dowódców urządzały sobie łapanki na polską ludność i rozpoczęły masowe egzekucje. To one bestialsko biły i rozstrzeliwały jeńców wojennych. 

     „Cios musi zostać zadany. Musimy teraz albo działać, albo iść na dno”. „To cudowne uczucie być teraz Niemcem” – wykrzykiwał ADOLF HITLER.

    „Polacy to nadal na wpół dzikusy. Są biedni, brudni, nieudolni, głupi i wulgarni, zdeprawowani i zdradzieccy”. – informował swych podwładnych HEINZ GUDERIAN.

      Posuwające się za Wehrmachtem jednostki policyjne SD (Einsatzgruppe), z podległymi im tzw. oddziałami operacyjnymi (Einsatzkommandos), zajmowały się wyszukiwaniem osób wcześniej uznanych za niebezpieczne dla Rzeszy. Dysponując sporządzonymi listami poszukiwanych Polaków, dokonywali ich aresztowania z przeznaczeniem wywiezienia do Rzeszy, lub mordowali ich na miejscu.

     Oberstleutnant Heinricht von Nordheim tak pisał 12 października 1939 r. o przebiegu działań wojennych w Polsce:

    I widzieliśmy – a także przeżywaliśmy – tragiczne sceny. Niemieccy żołnierze palili, podpalali, rabowali bez zastanowienia. Dorośli ludzie, którzy w najmniejszym stopniu nie zdawali sobie sprawy, ze to co robią, jest sprzeczne z prawem i konwencjami i obraza honor niemieckiego żołnierza”.

     Już wtedy, od pierwszego dnia wojny rozpoczął się akt zbrodniczej, niemieckiej eksterminacji narodu polskiego. 17 września do zbrodniczych działań Niemców dołączył drugi agresor – ZSRR.

     Przebieg kampanii wrześniowej, jednej z najstraszliwszych klęsk w naszych dziejach, przebieg całej II wojny światowej, został po latach udokumentowany i opisany w licznych publikacjach. Nie będę więc przytaczał szczegółów z tym związanych. Dla mnie ważniejszym działaniem dzisiaj jest poszukiwanie i wskazanie źródła naszej słabości, które doprowadziło do takiej sytuacji.

 

       Wielu historyków zachodnich wskazuje, że przesądzającym powodem podwójnej agresji na Polskę w 1939 r. był fakt jej odrodzenia się jesienią 1918 roku.

       Nas Polaków taka argumentacja nie może zadowolić. Sprzeciwiamy się stanowczo takiej optyce oceniania historii. My odzyskaliśmy po latach swoje państwo i swoją suwerenność swoim staraniem, nikt nie dał nam Polski w prezencie. Zwycięskie mocarstwa stanowiąc w Wersalu o polskiej sprawie winny stworzyć warunki by Polska (i inne państwa) mogła się rozwijać, by nikt w przyszłości nie miał możliwości zburzyć polityczny ład i bezpieczeństwo narodów. Stało się inaczej. Ustanowiono prawo, nie stworzono skutecznych mechanizmów międzynarodowej kontroli.

       Przyjrzyjmy się faktom tamtego czasu.

       Niepodległa Polska podjęła dzieło integracji ziem trzech byłych zaborów w jednolity organizm państwowy. Proces ten pomimo wielu trudności przebiegał dość sprawnie. Jednym z głównych celów polskiej polityki zagranicznej było uzyskanie dostępu do morza, okna na świat dla gospodarki. Temu miał służyć między innymi dekret Naczelnika Państwa J. Piłsudskiego (nr 155, z 28 listopada   1918 r.), o utworzeniu Polskiej Marynarki Wojennej. Ten akt miał ostatecznie przekonać mocarstwa, ze Polska chce i potrafi zabezpieczyć i zorganizować życie gospodarcze na morzu.

     Podczas obrad konferencji sprawa granic morskich Polski zajmowała wiele miejsca. Dużym problemem było ciągle zmieniające się stanowisko delegacji amerykańskiej i to stale na niekorzyść Polski. Ostateczną wersję opracowanych przez mocarstwa zachodnie propozycji w sprawie Gdańska przedstawiono delegacji polskiej i premier I. Paderewski w imieniu rządu polskiego wyraził na nie zgodę. 

    7 maja 1919 roku projekt traktatu pokojowego wręczono przedstawicielom Niemiec.

      Przedstawiony Niemcom projekt przewidywał utworzenie Wolnego Miasta Gdańsk oraz przeprowadzenie plebiscytu na Powiślu. Dokonano też (niekorzystnej dla Polski) korekty granicy zachodniej, ograniczając ją na zachodzie ujściem rzeki Piaśnica, a na wschodzie granicą Wolnego Miasta Gdańsk (Kolibki).

      Projekt traktatu spotkał się z bardzo ostrą krytyką strony niemieckiej, która bardzo szybko przedstawiła swoje obszerne uwagi. Domagano się przede wszystkim likwidacji statusu Wolnego Miasta dla Gdańska oraz zapewnienia Prusom Wsch. kontaktu z Rzeszą za pośrednictwem specjalnie wydzielonego korytarza.

     Końcowy tekst traktatu pokojowego stanowił o wydzieleniu z terytorium Prus Zachodnich Wolnego Miasta Gdańsk, przeprowadzeniu plebiscytu w czterech powiatach Powiśla, odstąpieniu Niemcom wschodnie części powiatów: złotowskiego, człuchowskiego, wałeckiego i lęborskiego oraz linię kolejową

Piła – Chojnice.

     Polsce przyznano 62 % powierzchni Prus Zachodnich, tj. 15 843 km kw.

     Postanowienia wersalskie nie zadowoliły żadnej ze stron. Werdykt wersalski, choć przyjęty ze spokojem, pozostawiał nastroje niespełnionych dążeń Polaków. Zupełnie inaczej odebrano to w Niemczech. Od pierwszych dni w ludności niemieckiej utrwalano przekonanie, że traktat stanowi rozwiązanie przejściowe i nieuchronnie będzie poddany rewizji.

      Premier Georges Clemenceau w swym przemówieniu, zwracając się do strony niemieckiej oświadczył: „Poprosiliście o pokój. Jesteśmy gotowi wyrazić na to zgodę. Podejmiemy jednak niezbędne środki ostrożności, by zagwarantować, że po zawarciu drugiego pokoju wersalskiego, który zakończy tak straszliwą wojnę, nie nastąpi już kolejna”.

     W czasie gdy premier G. Clemenceau przemawiał, przekazano delegatom grube egzemplarze traktatu wersalskiego, przetłumaczone na niemiecki.

„Rzesza i jej sojusznicy zostali obciążeni pełną odpowiedzialnością za wybuch wojny i dlatego zapłacą reparacje w wysokości 270 milionów marek. Armia niemiecka ma zostać ograniczona do 100 000 ludzi, na wyposażeniu marynarki wojennej mają pozostać tylko nieliczne przestarzałe jednostki, a lotnictwo wojskowe zostanie zlikwidowane.          10 % niemieckiego terytorium i co dziewiąty obywatel Niemiec znajdą się pod obcą władzą”.

       Największe straty terytorialne Niemcy poniosą na wschodzie, na rzecz odrodzonego państwa polskiego...

       Kończąc swe wystąpienie francuski premier zapytał, czy ktoś chciałby zabrać głos?

       Rękę podniósł niemiecki minister spraw zagranicznych Ulrich von Brockdorff – Ranzau, nie wstając powiedział; „Nie mam złudzeń co do skali naszej klęski, ani stopnia naszej bezsilności. (...) Wiemy, że potęga Niemiec została złamana. Wiemy z jak wielką spotykamy się nienawiścią i słyszymy namiętne żądania , aby nas, jako pokonanych, zmusić do zapłacenia. - Tu Rantzau podnosząc głos kontynuował – Oczekuje się od nas, że przyznamy, iż tylko my jesteśmy winni. Gdyby takie wyznanie padło z moich ust, byłoby kłamstwem. (...) Przez kolejne dziesiątki minut w gorzkich słowach wyliczał dramat setek tysięcy cywilów - ofiar niemieckich zduszonych blokadą morską aliantów. (...)Pokój, którego nie można obronić w oczach świata, w imię sprawiedliwości, zawsze będzie prowokował inny opór. Pomyślcie o tym kiedy mówicie o winie i pokucie. (...) Skończył stwierdzeniem: Nikt nie powinien podpisywać go ze spokojem sumienia, ponieważ nie może on być zrealizowany”.

      Obrady zakończono. Rantzau wyszedłszy przed hotel, zatrzymał się. Kipiąc z oburzenia oznajmił zebranym ze złością: „Ten gruby tom był zupełnie niepotrzebny, byłoby prościej gdyby oświadczyli – Niemcy zrzekają się prawa do istnienia”.

       Wiadomości o warunkach traktatu zaczęły docierać do Berlina już późnym popołudniem. Następnego dnia, dzięki krajowym gazetom rozeszły się w pełnym zakresie. Wszędzie reakcja Niemców była równie pełna oburzenia jak ich ministra spraw zagranicznych. Padały stwierdzenia, że traktat jest dokumentem: „zrodzonym z nienawiści i ślepoty...”,To nie może być koniec...”.

       Nigdzie opozycja wobec traktatu wersalskiego  nie była większa niż na wschodzie Niemiec. Traktaqt wersalski nazwano „dyktatem” i ta nazwa funkcjonowała w obiegu.

     Nikt nie chciał wierzyć, że niemal całe Prusy Zachodnie zostaną wchłonięte przez nowe polskie imperium. Oddanie ziemi było ciężkim ciosem, ale oddanie jej Polakom – Słowianom, „podludziom”, państwu ludzi kurturlos - pozbawionych kultury – było ciosem najcięższym z możliwych. (...) Żądanie przekazania Polakom tych ziem z ponad milionem niemieckich mieszkańców, jest niedorzeczną i potworną zuchwałością”. 

 

      Czyż taka demonstracja braku poszanowania dla prawa międzynarodowego, wzbudzanie nastrojów do rewizji traktatu, rewanżu za rzekome krzywdy, a przede wszystkim kwestionowanie faktu powstania państwa polskiego w swoich historycznych granicach, nie jest równoznaczne z podkładaniem ognia pod długi lont kolejnego dramatu ludzkości – światową beczkę prochu.

      Widząc rosnące zagrożenie, rozlewający się narodowy socjalizm i odradzający się niemiecki nacjonalizm, Polska wielokrotnie, począwszy od   1933 r. gdy Hitler zaczął łamać reguły traktatu wersalskiego, ostrzegała o grożącym niebezpieczeństwie. Niestety, systemy państwowe Francji i Wielkiej Brytanii oparte na władzy partyjnego parlamentu, zdawały egzamin gdy chodziło o decyzje populistyczne i wygodne dla finansowego lobby partyjnego, gorzej wypadały, gdy sytuacja zagrożenia wymagała konkretnych decyzji i podjęcia realnych działań. Także w tej sytuacji nikt nie chciał szukać sposobu by uniknąć tragedii.

        Polska została osamotniona. W toku długiej okupacji i bezwzględnych działań wojennych, doszczętnie zniszczona, politycznie rozbita nie była w stanie stanąć w obronie swych praw na kolejnej konferencji pokojowej. Sojusznicy znowu zawiedli, rzucając na stos nasze narodowe aspiracje, nasze sojusznicze zobowiązania, nasz honor i naszą przyszłość.

 

       Analizując powojenną sytuację polityczną państw Europy, a przede wszystkim państw Europy - Środkowej trudno się oprzeć wrażeniu, że trwa dalszy ciąg „naprawiania doznanych krzywd”. Rozpad ZSRR zmienił głównych aktorów sceny politycznej w Europie Środkowej. Rosja zachowując swoje wpływy (strefa buforowa) w rozgrywce strategicznej, zgodziła się na aktywne wejście do strefy Niemiec. Domówiono warunki ponad głowami Polaków.

       Słaba gospodarczo Polska, rządzona przez polityków zapatrzonych bezkrytycznie w procesy globalizacji, została wepchnięta w strukturę rozrastającej się Unii Europejskiej na warunkach niemal niewolniczych. Podjęte działania, otworzenie rynku wewnętrznego bez stosownych regulacji prawnych dla polskich firm, przedłużająca się, hiperinflacja, preferencje dla obcego kapitału, wyprzedaż sektora finansowo – bankowego, oddanie w obce ręce mediów, wyprzedaż (likwidacja) całych gałęzi przemysłu i kluczowych działów gospodarki zaowocowało nie notowanym bezrobociem i upadkiem tysięcy zakładów produkcyjnych. To tylko niektóre znamiona upadku państwa.

       Państwo polskie przestało być matką, stało się macochą dla milionów Polaków. Uruchomiono mechanizm emigracji zarobkowej na wielką skalę, dano przyzwolenie na różnego rodzaju ruchy separatystyczne, podważające jedność narodu. Dano przyzwolenie na szkalowanie narodu, powszechną korupcję, paraliż systemu sprawiedliwości, szerzenie się relatywizmu moralnego, obniżenie się poziomu nauczania, opieki zdrowotnej, ... Osłabiono stan obronności państwa do karykaturalnych rozmiarów, skupiając cały niemal wysiłek na zabezpieczeniu udziału wojska w misjach interwencyjnych.

      Po ośmiu latach naszego członkostwa w Unii Europejskiej poziom

 

 

zadłużenia państwa osiągnął poziom ponad 900 mld. zł. Ponad 30 % Polaków żyje w warunkach ubóstwa. Średnia pensja pracownika w Polsce jest niższa niż zasiłek socjalny w starych państwach Unii.

       Zmieniły się metody i narzędzia wyzysku i wynaradawiania, ale coraz wyraźniej widoczny jest cel do jakiego ta polityka prowadzi.

       Czy to jest polska polityka? Czy są to inne metody tej samej polityki prowadzonej od 1918 r.?

     

Julianów, 31 sierpnia 2012 r.                   oprac, Marek Toczek

 

 

KOMENTARZE

  • Wrzesień 1939 -Pamiętamy.
    Niektorzy pamietaja, ale jak tak patrze...
  • dobrze ,dobrze że pamiętacie...
    ale lepiej zapytajcie ADAMOWICZA prez. GDAŃSKA po co topi prawie 300 mln. euro w tzw MUZEUM II WOJNY .PO CO TO KOMU ??? można w jakiś logiczny sposób wytlumaczyć tą inwestycję ,począwszy od miejsca w którym ją umieszczono ,samo błoto ,a skończywszy kto będzie to utrzymywal po jej ukończeniu .Stadion budowany na EURO 2012 już bankrutuje ,tam za wszelką cenę wciska się rózne imprezy ,ostatnio na płycie boiska pilkarskiego prezentowali swe umieję tnosci KUCHARZE GDAŃSCY...hi...hi..już wszyscy w GDAŃSKU szepcą a wkrotce będa mowili glośno że to nastę pna AFERA ADAMOWICZA...gdzie przy okazji budowy w błocie mozna wyprowadzić potężne sumy do prywatnych kieszeni znajomych krolika,ale tak naprawdę PO CO TO KOMU ???
  • UPADEK MORALNY 60% POLAKÓW JEST SKUTKIEM I PRZYCZYNĄ UPADKU POLSKI !!:((((
    .
    Klub IP:
    ".........Państwo polskie przestało być matką, stało się macochą dla milionów
    Polaków. Uruchomiono mechanizm emigracji zarobkowej na wielką skalę,
    dano przyzwolenie na różnego rodzaju ruchy separatystyczne, podważające
    jedność narodu. Dano przyzwolenie na szkalowanie narodu, powszechną

    korupcję, paraliż systemu sprawiedliwości, szerzenie się relatywizmu
    moralnego, obniżenie się poziomu nauczania, opieki zdrowotnej, ... Osłabiono
    stan obronności państwa do karykaturalnych rozmiarów, skupiając cały
    niemal wysiłek na zabezpieczeniu udziału wojska w misjach interwencyjnych.

    Po ośmiu latach naszego członkostwa w Unii Europejskiej poziom
    zadłużenia państwa osiągnął poziom ponad 900 mld. zł. Ponad 30 % Polaków
    żyje w warunkach ubóstwa..........."

    ======================================================

    PO-lactwo to aż 40 procent populacji w Polsce -

    i niestety w dużej części cielęca, ogłupiona młodzież.

    Do tego trzeba doliczyć 30 procent pasywnych

    tępaków i tylko 30 procent normalnych obywateli

    patriotycznych Polaków, porównywalnych z Amerykanami,

    Brytyjczykami czy Francuzami.

    Dla PO-lactwa, idolem jest śmierdzący leń i

    oszust, sabotażysta potomek wermahtowca - firer tusk.

    nakazujący czekać na tuskowe-cuda oraz aż

    zagranica da im dobrobyt, niepodległość i zabezpieczy

    granice. Głupie i tępe PO-laczki dają się dowolnie kopulować

    przez PO-komunistyczą PO-esbecką korytową mafię,

    która ich i ich dzieci wykopuje na żebraczą emigrację !!

    Wymordowanie wspaniałej Polskiej Inteligencji

    podczas II-WŚ przez szwabskie i kacapskie bydło oraz

    45+20 lat żydo-komunizmu czyli PO-stalinowskiego kolonializmu

    zrobiło z 40% Polaków PO-lactwo - czyli niewolniczą hołotę bez przyszłości

    za to bezwzględnie wykorzystywaną przez ubeko-POlszewię oraz

    i wrogie państwa ościenne.
  • Trzeba obchodzic Rocznicę napaści na Polskę, bo...
    za niedługo Polsce na świecie zrobią taką opinię, że to Polska napadła na niemcy
  • @Jan Paweł 15:00:27
    Sluszna uwaga . Pozdrawiam:)
  • Wrzesień 1939 -Pamiętamy
    Nic natomiast nie znajdzie sie w mediach niemieckich odnosnie tego dnia w ktorym zbrodniarze niemieccy zaatakowali nasz kraj.
    Dla mnie niemcy to sa ci sami niemcy z 1939 roku.Historia niemiecka jest tak zaklamana,ze mlodzi niemcy niewiele rozumieja 2 WS.Z pokolenia na pokolenie przenosi sie natomiast "tragedie niemcow",ktorzy tak badzo "ucierpieli".
    Czytajac ostatnio forum niemieckie,zwrocilem uwage na napisy "Slask Breslau",ze powinni uzywac teraz zwrotu Slask Wroclaw,bo to juz Polska.Odpowiedz nadeszla szybko
    "und es heißt auch weiterhin Breslau. Genauso wie Danzig oder Königsberg. Manche haben nicht vergessen, wo Ostdeutschland wirklich liegt.
    Dziwie sie jeszcze mlodym Polakom,ktorzy czesto za marne grosze tam pracuja i nic nie rozumieja,a wykorzystywani sa maksymalnie.

    W Niemczech slyszy sie,ze to nazisci sa winni napasci na Polske i taki przekaz idzie w swiat.Niedlugo moze sie okazac,ze nazisci to Polacy.
    Zreszta juz popularny staje sie ten zwrot w USA.

    Na kazdym pomniku w Polsce powinny byc wymienione tablice na nowe z napisami "NIEMCY'.Czesto bowiem czyta sie hitlerowcy,nazisci.
  • @Zbigniew-Grzymski 14:32:32
    Niestety, smutne to co piszesz, jest w 100% prawdą. Pzdr.
  • Tajny rozkaz - na Westerplatte tylko specjalnie dobrani żołnierze.
    Tajny rozkaz - na Westerplatte tylko specjalnie dobrani żołnierze. W skład załogi Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte wchodzili specjalnie dobierani ze względu na warunki psychofizyczne żołnierze - wynika z tajnego rozkazu Ministerstwa Spraw Wojskowych. Rozkaz z 28 lutego 1939 r. udostępniło PAP Centralne Archiwum Wojskowe. W Centralnym Archiwum Wojskowym pod sygnaturą I.303.3.103 znajduje się rozkaz Departamentu Piechoty Ministerstwa Spraw Wojskowych (L.dz.668/Tjn.Org.R-112) z 28 lutego 1939 r., dotyczący obsady Westerplatte. Wynika z niego, że ówczesny I wiceminister spraw wojskowych gen. bryg. Bronisław Regulski polecił płk. dypl. Edwardowi Dojanowi-Surówce, dowódcy 2 Dywizji Piechoty Legionów w Kielcach, zorganizować pluton wartowniczy dla Wojskowej Składnicy Tranzytowej, która przyjmowała materiały wojenne transportowane drogą morską z Francji.

    Kadra zawodowa plutonu (14 ludzi) miała być wyznaczona z pułków piechoty, zaś wszyscy podoficerowie zawodowi - z grupy liniowej. Podoficerowie i strzelcy zasadniczej służby wojskowej zostali wyznaczeni z żołnierzy wcielonych na wiosnę 1938 r. (rocznik 1916) do 4 pp Legionów w Kielcach. Żołnierze plutonu wartowniczego pod względem ewidencyjnym należeli nadal do swoich pułków macierzystych, zaś służbowo, etatowo i gospodarczo - do Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.

    Do doboru żołnierzy do plutonu wartowniczego, który decydował o wartości bojowej, przywiązywano szczególną wagę. Ściśle określono kryteria psychofizyczne.

    Wyznaczeni żołnierze: oficer, podoficerowie i szeregowcy musieli spełniać następujące warunki:

    "a) oficer - kawaler, kwalifikacje służbowe i moralne bardzo dobre,

    b) podoficerowie - kawalerowie (pewien procent może być żonatych pod warunkiem, że rodziny nie będą sprowadzone do Gdańska), kwalifikacje służbowe i moralne bardzo dobre, narodowości polskiej, nie karani sądowo i dyscyplinarnie za wykroczenia przeciwko dyscyplinie wojskowej i lojalności służbowej, bez nałogów i nie zadłużeni,

    c) szeregowcy - bez kar sądowych, pewni politycznie, narodowości polskiej, wzrost pożądany od 170 cm wzwyż".

    Ze względu na charakter służby w plutonie wartowniczym na Westerplatte, przydział do tego plutonu oficerów, podoficerów i szeregowców należało - w myśl rozkazu - traktować jako wyróżnienie. Żołnierzy poinformowano również, że na Westerplatte nie będą im udzielane urlopy.

    Atak niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein" na Westerplatte 1 września 1939 roku o godzinie 4.45 rozpoczął II wojnę światową. Liczące ok. 200 żołnierzy polskie oddziały pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego i kapitana Franciszka Dąbrowskiego bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza - do 7 września 1939 r.

    Tygodniowa obrona we wrześniu 1939 roku utworzonej w 1926 r. Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte przy ujściu Martwej Wisły stała się jednym z najbardziej znanych symboli polskiego oporu przeciw niemieckiemu najeźdźcy.

    Materiały archiwalne nt. Westerplatte udostępnione PAP przez Centralne Archiwum Wojskowe prezentowane są na portalu historycznym dzieje.pl
  • W odpowiedzi autorowi.
    Czy to jest polska polityka? Czy są to inne metody tej samej polityki prowadzonej od 1918 r.?

    Tak to jest polska polityka. Prowadzą ją prezydent, premier i minister spraw zagranicznych w imieniu nas wszystkich Polaków. Pytanie trzeba jednak postawić inaczej, czy ta polityka jest prowadzona w interesie polskiej racji stanu?
    I tutaj zdania są już podzielone. Rządzący, mimo, że nie posiadają przekonywujących argumentów / a skąd mają je brać? / idą w zaparte i trąbią na cały świat, że to właśnie, co robią jest najlepsze dla obywateli polskich. A gdyby zapytać dalej, w imię których obywateli polskich? A wówczas okazałoby się, że tak, ale to nie o tych obywatelach polskich myślimy. Ja myślę o tych właściwych, a oni o tych wybranych.
    Jest to oczywiście potrzeba oddzielnego ustosunkowania się do tematu. A stąd wynika już odpowiedź na drugie pytanie. Są i muszą być zastosowane inne formy i metody prowadzenia polityki zagranicznej. Tego oczywiście nie uczyni obecny układ polityczny, ale koniecznie trzeba o tym rozmawiać.
    Tadeusz Polak
  • @Zbigniew-Grzymski 14:32:32
    chyba nawet osioł by przyznał panu rację ,ale to by musiało być w jakimś afrykańskim ,zapomnianym przez Boga i Ludzi kraju ..bo tutaj u NAS wywołuje pan u niektorych tą PRAWDĄ tylko paroksyzm wściekłosci...pozdrawiam
  • @Skanderbeg 15:57:09
    "Napisał, że Polska sama sobie wywalczyła niepodległość i nikomu nic nie zawdzięcza. Zaś wkrótce potem wspomina o tym jak Amerykanie manipulowali granicami. "
    Pisząc, że sami wywalczyliśmy sobie niepodległość autor miał na myśli starania głównie (choć nie tylko) polskich narodowców, którzy około 30 lat przed wyzwoleniem zaczęli tworzyć pod niego grunt w umysłach narodu. Zmienili jego myślenie z romantycznego na pozytywistyczne.
    Oczywiście zewnętrzne warunki (I WŚ) również się do odzyskania państwa polskiego przyczyniły, ale bez zmiany myślenia o Polsce nie odzyskalibyśmy jej. Stanięcie po właściwej stronie błękitnej armii gen. Hallera, było tym co na pewno przesądziło o "zmartwychwstaniu" Polski.

    Obce kraje ingerowały w "detale". Zresztą i tak to my sami musieliśmy później walczyć o niektóre z naszych granic.
  • @Klub IP 16:39:47
    nie za bardzo można się zgodzić z ta wypowiedzia ,gdyz czytając ją mozna odnieśc wrazenie iz są jakieś dwie grupy obywateli i interesy jednej z nich reprezentuje uklad rządzący ,tak zwykle dzieje się w demokratycjach ,ale tutaj u nas to po pierwsze demokracji BRAK !!! ,po drugie układ rządzacy stwarza tylko wrażenie ze opiera się na jakiejś grupie rządzącej ,a w rzeczywistosci realizuje tylko interesy naszych politycznych wrogów przede wszystkim ROSJI a Niemcy pozostaja tylko w tle ....niestety ,je oskarża się o nadmierną eksploatację polskiej gospodarki ale to tylko pozór aby ukryć rosyjską agenturę i jej wszechmozny wpływ na naszych rządzacych...
  • "Pamiętamy" ...TYLKO CO PAMIETAMY?!!!
    Nieodżałowany ksiądz Tischner, za Góralami, zdefiniował 3 rodzaje prawdy:
    1. Święto prowdę,
    2. Tys prowdę,
    3. Gówno prowdę.

    Niestety, to co zapodawane jest Polakom na temat przyczyn wybuchu 2 wojny i przebiegu kampanii wrześniowej, TO KLASYKA "TYS PROWDY", ZE SPORĄ DOMIESZKĄ "GÓWNO PROWDY"!!!
    No bo jak tu napisać "ŚWIĘTO PROWDĘ" która jest dla generalicji, a zwłaszcza dla wiedzy wojskowej marszałka Rydza-Śmigłego wręcz ...miażdżącą?!!
    Bo błędami, jakie uczyniła NAJPIERW polska dyplomacja, zawierając egzotyczne sojusze z PAPIEROWYMI MOCARSTWAMI, czyli z ówczesną Francją i Anglią, A POTEM generalicję SZTABU GENERALNEGO, planującego kampanię obronną, OBDZIELONO BY KILKA KAMPANII WOJENNYCH i to takich przegranych, zanim się jeszcze nie zaczęły!

    PRIMO, trzeba było być skończonym idiotą, ABY KALKULOWAĆ, to, że Francuzi po to utopili w umocnienia linii Maginota setki milionów ówczesnych franków, funtów i dolarów, aby porzuciwszy zdaniem ich strategów bezpieczne bunkry, narażać swoich żołnierzy na poważne straty, jakie zawsze niesie atak na nawet słabo umocnione linie obronne wroga! Przecież Linię Maginota wzniesiono TYLKO TEMU, aby żołnierz francuski mógł dekować się w bezpiecznych fortyfikacjach podczas odpierania ataków Niemców! I DOKŁADNIE NAWET NIE PLANOWANO ŻADNYCH DZIAŁAŃ ZACZEPNYCH, nawet w obliczu nieuchronnej wojny! Ale za to "puszczono w obieg"slogan: "Czy warto umierać za Gdańsk"?!

    SECUNDO: trzeba było być nie tylko idiotą, ale wymóżdżonym wieszakiem na generalski mundur, aby NIE ZAUWAŻYĆ tego, że Anglia W OGÓLE NIE DYSPONOWAŁA, poza siłami Royal Navy, DOKŁADNIE ŻADNYMI siłami, mogącym zagrozić Niemcom we wrześniu 1939 roku!!! Lotnictwo brytyjskie było w zderzeniu z tym co latało w linii Luftwaffe, SKANSENEM, bo dopiero co zaczęto przezbrajać pierwsza linię RAF w Hurricane, a Spitfire dopiero kończył procedury wprowadzania na uzbrojenie! Podobnie jak bombowce. A to, co latało w linii nie miało dokładnie żadnych szans w starciu z Messerschmittami BF 109! Natomiast znaczących wojsk lądowych Anglia nawet nie zaczęła mobilizować. Zatem chyba nie liczono na to, ze okręty Royal Navy wpłyną na Wisłę, aby z niej prowadzić ostrzał atakujących dywizji niemieckich?!!!

    TERTIO: Zanim Hitler uderzył na Polskę TO SOBIE POTRENOWAŁ na Hiszpańskich socjalistach, podobnie jak to uczynił Stalin po drugiej stronie barykady wojny domowej w Hiszpanii. Jakby nie deliberować JEDNAK SPORO Polaków WALCZYŁO w broniących Republikę brygadach I ZAMIAST ICH ZAMYKAĆ W WIĘZIENIACH, TRZEBA BYŁO ZAPYTAĆ O WRAŻENIA z pola walki, jakie wkrótce będzie nad Wisłą! A co by nie pisać na temat ich postawy politycznej, JEDNAK ZDOBYLI SPORO WIEDZY, na temat rozwoju sztuki wojennej, a zwłaszcza roli manewru, broni pancernej oraz wsparcia lotniczego.

    Sumując, gdyby Polska NIE ZAWARŁA EGZOTYCZNYCH SOJUSZY z Anglią i Francją, Hitler PRAWDOPODOBNIE uderzyłby najpierw na Zachód, prawdopodobnie na słabsze militarnie tereny Beneluksu i Danii! A wówczas Polska "weszłaby jako ostatnia do wojny", JAK TO ZALECAŁ marszałek Piłsudski, Bo taki kierunek podbojów gwarantowałby Hitlerowi zabezpieczenie sobie dostaw strategicznych surowców ze Szwecji a do tego zapewniałby kontrolę nad Cieśninami Duńskimi, więc i nad żeglugą po Bałtyku!
    ALE wobec realnej groźby sojuszniczego ataku Polski na wówczas tyły III Rzeszy, NIE MIAŁ WYBORU!!! MUSIAŁ WYELIMINOWAĆ Polskę z militarnej gry i TO JAK NAJMNIEJSZYM KOSZTEM! I TO TYLKO Z TEGO POWODU zawarł taktyczny sojusz ze swoim śmiertelnym wrogiem, czyli Stalinem, a swoim żołnierzom rozkazał siać terror wśród Polaków, aby tym sposobem wywołać chaos na szlakach komunikacyjnych, który w efekcie znacząco redukował potencjał bojowy Polskiego Wojska!.

    Kończąc, temat jest obszerny i WART RZETELNEJ ANALIZY, bo zdaje się ZNOWU MAMY EGZOTYCZNY SOJUSZ!!! Tym razem z NATO!
    Co do okazania było. Spooczniiij! Amen.
    Zorro.
  • ZAPAMIĘTAJMY 1 WRZEŚNIA 2012 !
    Dzisiaj zaczęła się wojna ekonomiczna pomiędzy narodem a zdemoralizowanym rządem,którzy poraz pierwszy przyznał publicznie,że jest źle !Oczywiste,że nie przyznał się do swej winny !
  • umyka mi tu powiązanie...
    ...Umyka mi tu powiązanie między tym historycznym rysem, a konkluzjami w temacie dnia dzisiejszego. Trochę to za długie, niektórzy znają historię...
  • Polska przegrała
    Polska przegrała tą wojnę najbardziej na świecie. Blisko 20% strat ludności, biliony strat w mieniu, 0 reperacji wojennych 50 lat pod buciorem sowietów i następne 20 lat wyniszczającego syjonistyczni-agenturalnego reżimu.

    Więcej przegrać się chyba nie dało. A najśmieszniejsze że niczego to Polaków nie nauczyło, nawet boją się wspomnieć o haniebnej ucieczce rządu i błędach w obronie. HAŃBA, wielka hańba i wstyd dla nas wszystkich Polaków.

    Ciągle wielu wydaj się że będzie ich broniło NATO (na podstawie mętnego nie zobowiązującego do niczego art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego).

    Czy ten naród wreszcie się obudzi i zacznie WALCZYĆ o swoje istnienie? Czy nie rozumie że są tylko dwa wyjścia: Umrzeć na kolanach albo żyć stojąc?
  • ---el Zorro
    ------- TREŚĆ !! i mitomania -mitomanów

    moi dziadkowie mieszkali przy szosie na Zaleszczyki --elyty -szły i szły na granicę rumuńską --na twarzach mieli wyryte --bóg-honor-ojczyzna
  • @moher 23:52:54
    Ja bym tego nie nazwał życiem, tylko eksterminacja Polaków w mękach. Przy dzietności 1.2 . Do 2050 ubędzie 6-8 mln Polaków, wyemigruje ą kolejne miliony młodych i sprawnych. Osoby starsze i niedołężne będą stanowić trzon społeczeństwa. Tym samym POmroczny reżim osiągnie lepsze wyniki w eksterminacji Polaków niż Hitler i Stalin. To jest właśnie śmierć w hańbie i na kolanach która czeka Polaków, jeżeli się nie otrząsną.
  • ---- komusze mendy
    ---POLSKA HISTORIA ! powtarza ! się od STULECI ! popełniamy ZAWSZE !!! ten sam błąd !! --Panie Grzymski !!!!! jaki to błąd ????? może tu !! wykazać się Pan patriotyzmem !!!
  • @Zbigniew-Grzymski 00:18:57
    Obywatelu Grzymski Zbigniewie!
    Menda też jest stworzeniem bożym, a idąc za wykładnią Pisma Świętego, skoro istnieje, to Bóg uznał jej byt za niezbędny! Więc TY, prochu marny, nie ośmielaj się krytykować Boskich Postanowień, bo doznasz po śmierci potępienia!
    Twój wpis nadaje się do utylizacji, ale Zorro nie z takimi impertynentami miał do czynienia, aby tak łatwo było go wnerwić, a pozostawiwszy ten wpis, tylko zyskuje dowód na to, jaki poziom wiedzy i kultury osobistej prezentują co poniektóre "Prawdziwki", czyli warchoły wycierające sobie patriotyzmem swoje obleśne usta, pomiędzy miotaniem wulgaryzmów, a jeśli tylko mogą, czymś materialnym, np kostka brukową.

    A wracając do sedna, to TYLKO OSOBA OCIĘŻAŁA POZNAWCZO może ignorować obecność państwa i to ideologicznie wrogo nastawionego do Polski, jakim był stalinowski ZSRR, w uzupełnieniu do manifestu politycznego Adolfa Hitlera, jakim był "Mein Kampf", dostępny na każdym rogu ulicy w Niemczech a w Polsce przedwojennej nawet w wiernym przekładzie, gdzie późniejszy kanclerz i Führer III Rzeszy dokładnie opisał to, co sądzi o Polakach i jakie ma wobec Polaków plany!
    Powstanie Linii Maginota TEŻ NIE BYŁO TAJEMNICĄ, wręcz przeciwnie, bo zanim zaczęto jej budowę, weteran i kaleka wojenny, monsieur Maginot prowadził bardzo głośną kampanię na rzecz wdrożenia skrajnie defensywnej doktryny wojennej we Francji, bazującej właśnie na linii fortyfikacji, przypominającej Mur Chiński.
    Natomiast o wartości bojowej armii ówczesnego Imperium Brytyjskiego krążyły NICZYM NIE POPARTE MITY, czego najlepszym dowodem był TOTALNY ŁOMOT, jaki zainkasowała ta armia od Japończyków, a co warto podnieść, lądowe siły armii Cesarstwa Japonii starły się Z UZNAWANYMI ZA DOBOROWE oddziałami brytyjskimi, złożonymi z kolonialnych regimentów, bardzo bitnych nacji, np Górków, które rezydowały w azjatyckich koloniach. Zatem we wrześniu 1939 roku Imperium Brytyjskie BYŁO TOTALNIE NIEPRZYGOTOWANE DO WOJNY, co musi dziwić bo MILITARNA konfrontacja z III Rzeszą była NIEUNIKNIONĄ, od momentu w którym Adolf Hitler po raz drugi wygrał wybory i zapowiedział kontynuacje polityki nastawionej na "zdobycie przestrzeni życiowej" przez III Rzeszę.

    Sumując, NAJPIERW Republika Weimarska, a potem III Rzesza, DO OSTATNICH DNI POKOJU współpracowały ze sobą, prowadząc ożywioną wymianę gospodarczą, co nie przeszkodziło w późniejszej krwawej rozgrywce i kiedy szwadrony KOP-u uganiały się za sowieckimi agitatorami, często pojmane osoby zabijając na miejscu, bez żadnego sądu, sowieci i hitlerowcy gwałtownie wymieniały się na polu gospodarki, a tak pozyskane dochody momentalnie inwestowały w zbrojenia, opracowując nowe strategie działania dla nowych rodzajów uzbrojenia, a zwłaszcza broni pancernej i lotnictwa. A w tym czasie, polscy generałowie wprowadzali na uzbrojenie nowy typ ...SZABLI, która miała dać przewagę podczas szarży na uznawaną za dobrze wyszkolona, kawalerię Armii Czerwonej! Natomiast dość udane bombowce "Łoś" głównie eksportowano, no bo były przecież "Karasie", czyli militarne zabytki. Tyle tylko, że kawalerzyści z Armii Czerwonej WŁAŚNIE PRZESIADALI SIĘ NA CZOŁGI, testując ich użycie w potyczkach z Japończykami na bezkresnych stepach Mongolii.
    Sumując, Zorro woli być "sowiecka mendą" i "sowieckim sługusem", niż osobą upośledzoną poznawczo, która na wojnę idzie po to, aby ginąć i przegrywać, a nie po to, ABY NA TEJ WOJNIE ZWYCIĘŻYĆ!

    Zorro.
  • @Madara 22:23:53
    Niestety, ale to prawda. Zbyt mało mówimy o przyczynach i odpowiedzialnych za klęskę, a zbyt mocno skupiamy się na bohaterstwie klęski.Historia powinna przypominać i nie pozwalać, by rządzący popełniali podobne błędy, a społeczeństwo beztrosko uwierzyło w propagandę, że tym razem.....
    Dlaczego ciągle nieodpowiedzailni politycy decydują u nas o przyszłych tragediach?
  • @Klub IP
    " Wielu historyków zachodnich wskazuje, że przesądzającym powodem podwójnej agresji na Polskę w 1939 r. był fakt jej odrodzenia się jesienią 1918 roku.
    Nas Polaków taka argumentacja nie może zadowolić. Sprzeciwiamy się stanowczo takiej optyce oceniania historii."


    Zachód jest winny wybuchowi i skutkom II wojny, to samo będzie z III wojną światową, czy jaka tam będzie, może "tylko" regionalna, ale jakie to będzie miało dla nas znaczenie? I tak będziemy w jej środku znowu.

    Nie wiem co mogłoby nas zabezpieczyć, może jakieś stałe wojska ONZ u nas stacjonujące. Taki korpus ze 100 tys wszystkich rodzajów wojsk w pełnej gotowości bojowej na dłuższy bój obronny.

    To by nieco stopowało Rosję i Niemcy. Nierealne? Nawet jeżeli chodzi o flotę NATO, o lotnictwo i siły OPL NATO? To w końcu jesteśmy w NATO jak inne państwa czy nie? Widać nie. Jednak to iluzja jak w 1939 z sojuszami.

    Musimy jednak przestać wybielać tak sanacje, pisać peany na ich cześć, tudzież surowiej ocenić ekipy na uchodźstwie, wizje AK z finałem. Wtedy bowiem znowu powielimy ich błędy, a może dywersje, bo agentury zawsze działały i działają. Czy naprawdę alianci nie mogli nam pomóc zaraz po 1 września choćby lotnictwem i flotą na wielką skalę? Na pewno mogli. Linia Maginota dawała też komfort do działań, w najgorszym razie wycofaliby się za umocnienia zanim cała armia ruszyłaby na Niemcy. Dodajmy praktycznie bezbronne od zachodu do połowy września przynajmniej, a nawet dłużej. I kwestia zignorowania ataku Rosji, zachód nam podpada nie mniej od bezpośrednich agresorów. Tego się czepia Gazeta Polska za pomocą m.im Darskiego. Szczerość i obiektywizm ich boli? Mamy powielać poprawne mity zanim ZNOWU ZGINIEMY? Tylko masoni potrafią mieć taką etykę i prawdziwa agentura.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej