Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
176 postów 115 komentarzy

Czy zasłużylismy na taki rząd?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Można oczywiście przy pomocy własnych dyżurnych polityków wyśmiewać tragiczną ocenę naszej sytuacji, z chichotem przyglądać się manifestacjom .......

Dlaczego tacy ludzie nami rządzą?

Dr Tadeusz Polak

Ludzie często zastanawiają się, w czym zawinili, że mają tak nieudolnych i nieszczerych przywódców. Tym bardziej, że są to ludzi wyrastający i dorabiający się przy nas i wokół nas. Weźmy takiego premiera. Specjalizował się w myciu okien na wysokościach. Znaczy się, nie miał lęku wysokości i nie bał się wyzwań. Ale, czy to były wszystkie plusy, jakimi obdarzała go natura? Czy na tych wysokościach już nie trzeba uczciwości, sprawiedliwości, czy też poczucia odpowiedzialności za swoje czyny i słowa? Jak może być dobrze w państwie rządzonym przez takiego człowieka, gdy jednego dnia, on jako premier przeprasza naród za pomyłki przy identyfikacji zwłok z katastrofy smoleńskiej, wynikające z błędów i zaniedbań służb państwowych , a na drugi prokuratura wojskowa, jakby głucha na słowa szefa rządu, kategorycznie stwierdza, że winę i to wyłączną ponoszą rodziny, które błędnie rozpoznały swoich bliskich. Tego jeszcze w naszym kraju nie było.

Oczywiście sprawa jest tylko pozornie zakończona, bowiem decyzja rządu nie oznacza zakończenia tego bałaganu. Przyjdzie jeszcze czas na pełną prawdę. Jeżeli jest cień podejrzeń, to żadna rodzina nie mając pewności nie może zaakceptować możliwości innych pomyłek.

Nie ulega wątpliwości, że premierowi nie jest na rękę odkrywanie kolejnych pomyłek przy ekshumacjach, jednak jej zakazywanie, a przy tym pokrętne tłumaczenie wysokimi kosztami przy ich realizacji, może być zrozumiała jedynie dla członków rządu, części aparatczyków partii rządzących i tych wszystkich, którym obojętne są ludzkie uczucia. Nikt bezkarnie nie może zmuszać rodzin do składania wyrazów pamięci na grobach, w których instytucje państwowe nie zapewniły pochowania ich najbliższych. Wiara w słowa skończyła się po ostatniej ekshumacji, a teraz potrzebne są dowody, których tak bardzo obawiają się rządzących.

Wykrycia prawdy w aferze Amber Gold obawiają się również elity naszej władzy. Między bajki należy włożyć zapewnienie o bezstronności prokuratury gdańskiej wobec miejscowych sędziów i innych prokuratorów. Prokurator Generalny nie chce przenieść śledztwa do innych prokurator przekonując o słuszności swojej decyzji. Chce koniecznie, by brudy były prane w miejscowej pralni, a zamieszani w sprawę notable nie ponieśli żadnych konsekwencji. Oczywiście, że nie chodzi o sprawiedliwość, ale o to,by tak wyczyścić, by można było na zakończenie winnych nagrodzić.  To jest podobnie jak w sądownictwie wojskowym, gdzie widzimy bezceremonialne łamanie prawa i usiłowania oczyszczenia z zarzutów kolegów z wojskowej temidy, mimo oczywistych faktów popełnionych przez nich przestępstw oraz łamania pod okiem kamer obowiązujących procedur, kolejni przełożeni wciąż nie dopatrują się łamania obowiązujących kodeksów. Ważne, że wciąż trwa obecna koalicja, a że wypracowany system opiera się na takim podejściu do sprawiedliwości i zdaje się być odpornym na wszelkie zastrzeżenia, to tylko pech dla jego przeciwników.

W ciągu ostatnich lat skupiamy się tylko na analizowaniu przyczyn, korupcji, kłamstwa, działania przeciwko ludziom, lekceważeniu ludzkich potrzeb i przyczyn bezceremonialnej skierowanej przeciwko swoim obywatelom propagandzie. Kłamstwo goni drugie kłamstwo i trzecim kłamstwem się podpiera. Czynią to ludzie zaglądający do nas codziennie z ekranów telewizorów, w których mamy zwykle do czynienia z wyselekcjonowaną grupą gadaczy / inni mówią najemników/, których etyka dziennikarska od dawna nie interesuje, a zasady zostały zastąpione przez wytyczne szefów.

Można oczywiście przy pomocy własnych dyżurnych polityków wyśmiewać tragiczną ocenę naszej sytuacji, z chichotem przyglądać się manifestacjom i lekceważąco odnosić się do ostrzeżeń kościoła, ale musi nadejść czas, gdy elity usłyszą - DOŚĆ. Zapewne, to nastąpi wkrótce.

Czy popełniam błąd w swoich ocenach?

Tadeusz Polak

 

KOMENTARZE

  • A niby na jaki mielibyśmy zasługiwać?
    Wolimy cwanych szubrawcow, niż uczciwych przeciętnych.

    Na demokrację się nie zgadzacie, bo głupi naród ...(ad libitum... cokolwiek).
    Macie się za mądrzejszych od "narodu".
    Chcecie zarabiać na odsetkach od oszczędności.
    A rząd Wam to gwarantuje za to, że narodu nie dopuscicie do referendów.

    No to kto miałby rządzić?
    Taki jest skutek i efekt.
    I możecie sobie lamentować, jacy to jesteście przenikliwi i motłoch gonić od władzy.
    No i co, nie widać tego lamentu geniuszy?

    Pogadamy o demokracji?

    GDZIE TAM - GŁUCHE MILCZENIE...
    Prawda?
  • Elity...
    Wymyślacie, co inni powinni...
    Boicie się że naród w referendum powia Wam - czego sobie nie życzy.
    Kilka zasad zrozumiałych dla "leninowskiej kucharki"... i KONIEC PRZEPISÓW.
    Reszta - w rękach ławników ludowych. Sędzia jedynie pilnuje procedur.

    Strach się bac?
    Czy się mylę?
    Inteligencjo wykształcona.
  • Analfabetyzm polityczny
    W naszym kraju od wielu już lat władza wypracowała model, w którym obywatele wydają się być urodzonymi do okłamywania ich przy pomocy prostych zabiegów. Grupa zorganizowanych specjalistów/ ktoś ich ostatnio nazwał najemnikami / bez wielkiego wysiłku wmawia obywatelom to, co w danym momencie jest najwygodniejsze dla władzy. Mamy więc, „zieloną wyspę” lub „kryzys światowy”, a my społeczeństwo mamy zawsze w to wierzyć. Każdy kanał telewizyjny ma swoje „ uświadamiające” programy, w których odpowiednio dobrani rozmówcy robią nam tzw. wodę z mózgu. Chociaż mamy ich już serdecznie dosyć, oni ciągle z tymi samymi sloganami uśmiechają się do nas. Nie możemy zetknąć się z interesującymi ludźmi, wysłuchać różnych poglądów, ponieważ ciągle są ci sami, w większości optujący za rządem, lub śmiało negujący, bez konkretnych opcji. Po długotrwałym obcowaniu z takimi gośćmi w telewizji, którzy nie mają zbyt wiele do powiedzenia/ poza wzajemnymi oskarżeniami / zgadzamy się z opcją, że niczego nie można zmienić i w zasadzie również wybory nie mają wpływu na przyszłość, ponieważ odpowiednio preparowane sondaże potwierdzają szerokie poparcie dla rządzących. Mamy więc biernych / i wiernych / oglądaczy programów telewizyjnych i obojętnych na sprawy toczące się wokół nas. Nie interesują nas wybory lokalne, a w krajowych najczęściej głosujemy przeciwko komuś, niż za czymś.
    Ciągle panuje przekonanie, że zmiany z przed 20 lat powinny zmienić nasze życie na lepsze, że w sądach powinna być sprawiedliwość, również powinna być praca i opieka lekarska, a władza robi wszystko, by nam pomóc i nie ma złodziejstwa i korupcji, a afery są jedynie wymysłem opozycji. Dalej chcemy wierzyć / z nienawiści do innej opcji politycznej /, że za to wszystko odpowiadają rządzący z przed kilku lat, a obecne władze ciągle tylko naprawiają błędy swoich poprzedników.
    A czy z informacją za poprzedniego systemu było inaczej?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej