Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
176 postów 115 komentarzy

LUDZIE SUMIENIA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trzecią RP rządzi głównie progenitura ubeków, biznesmeni dziwnej proweniencji, chciwi i klakierscy dziennikarze oraz polityczni cwaniacy. Im jest dobrze.

                                   LUDZIE SUMIENIA

                      Aleksander K Szymczak

Zwykle nie myślimy o sobie w kategoriach – ale jestem łachudra, niegodziwiec, oszust, złodziej itd., i pewnie też takimi nie jesteśmy. Raczej dominuje ewangeliczne – nikogo nie zabiłem, nie okradłem, nie oszukałem, więc – w domyśle, jestem dobrym człowiekiem. I oby tak było. Problem jednak nie jest tak płytki. Człowiek, a można go rozpatrywać w różnych aspektach, jest istotą stadną i religijną. Czyli, aby się rozwijać, musi żyć wśród innych a w momencie narodzin jest wyposażany w przymioty dane od Boga np. religijność, wartości moralne (np. nie zabijaj, nie kradnij itd.). Arystoteles mówił o człowieku – zwierzę polityczne. Zajmijmy się tym ostatnim.

Rodzimy się w jakimś narodzie, mamy jakąś swoją ojczyznę i nie jest to przypadek, ale taka była wola Boża. Skoro tę ojczyznę dał nam Bóg, to oznacza, że o ten dar mamy się troszczyć. Potężna Polska Jagiellonów była przykładem, jak tę troskę współcześni przelali na Jej wielkość. Gdy zaś folgowaliśmy sobie w tej trosce np. „Za króla Sasa, jedz, pij i popuszczaj pasa”, Ojczyznę nam odebrano. Od ostatniej wojny, Polska była dla – „partyj jeno suknem”, z którego czy siłą czy podstępem należało urwać jak najwięcej. Katastrofa Smoleńska była takim katharsis naszych sumień i naszych postaw. Na licznych marszach pojawiły się hasła – szukamy ludzi sumienia! Pamiętamy nauczanie Kardynała Wyszyńskiego, że przyjdzie nowych ludzi plemię oraz, że ci ze starymi nawykami nie uzdrowią Ojczyzny. Nie tylko w Polsce to widzimy, ale np. Kościół we Włoszech uruchomił – katolicką szkołę liderów politycznych na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Ludzie światli dostrzegli potrzebę zmiany tych pseudo polityków. W Polsce już od 10 lat kształci się politologów i dziennikarzy na WSKSiM w Toruniu. Niestety opór obecnych politykierów powoduje, że nie można zmienić bardzo szkodliwej dla Narodu – Ordynacji Wyborczej i stąd ciągle „wybieramy” następne garnitury tej samej antypolskiej ekipy.

Ciągłe wołania o ludzi sumienia (do polityki) pomału dają efekty. Nawet ja w kilku felietonach poruszałem te sprawę. I wciąż mówiłem, wbrew malkontentom, że są w Polsce ludzie sumienia. Nie widzicie? To źle patrzycie. Ja takich widzę w różnych grupach modlitewnych, gdzie stawia się Boga na pierwszym miejscu (troszczcie się wpierw o Królestwo Boże, a reszta będzie wam przydana). Jednak mało jest takich, którzy z taką formacją duchową chcą wejść w politykę. Świetnie się czują w swoich grupach modlitewnych, budują swego ducha na różnych seminariach, rekolekcjach, zlotach. Budują siebie! A czy potem, z takimi przymiotami, dają siebie innym? Często budują się do końca życia. W skrajnych przypadkach wpadają w samouwielbienie. Pamiętamy nauczanie Kościoła – wiara bez uczynków martwą jest. Owszem, widzę tu ludzi uduchowionych, którzy faktycznie nie poradziliby sobie w pewnych działaniach, ale też widzę tych ludzi sumienia, którzy boją się wyjść poza grupę modlitewną i „stracić twarz dla Jezusa”. Jak jednak mają wyglądać różne gremia ludzkie (Sejm, Rady), gdy zabraknie w nich autentycznych świadków Boga? Dlatego wciąż przegrywamy, jako katolicki Naród, dlatego „wybieramy” naszych wrogów, którzy często uwiarygadniają się w obecności hierarchów Kościoła. A duchownych pytam, dlaczego na to pozwalacie?

Sobór Watykański II opisał taki brak zainteresowania chrześcijan sprawami doczesnymi, a więc także i politycznymi, bo to jest; „zaniedbaniem swoich obowiązków wobec bliźniego, co więcej, wobec samego Boga i narażaniem na niebezpieczeństwo swojego zbawienia wiecznego”. Człowiek przecież został powołany, aby czynił sobie Ziemię poddaną. Czymże jest nie uczestniczenie w wyborach, jak nie grzechem zaniechania. Sobór skierował do katolików zachętę; „..którzy posiadają talent do działalności politycznej lub mogą się do niej nadać, aby się do niej sposobili i oddali się jej nie myśląc o własnej wygodzie lub zyskownym stanowisku”. Na pochwałę i szacunek zasługuje praca tych, „którzy dla posługi ludziom, poświęcają swoje siły dobru państwa i podejmują się tego trudnego obowiązku” (KDK 75).

Czy już potrafimy odpowiedzieć na nurtujące nas pytanie, dlaczego wybieramy, zdawałoby się, człowieka bogobojnego, a okazuje się on potem konformistą i koniunkturalistą? Bo czy w naszych sercach jest Bóg prawdziwy, czy tylko nasze o Nim – wyobrażenie? Benedykt XVI w liście na 47 dzień Środków Społecznego Przekazu zachęca do zaangażowania; „Kiedy jesteśmy w jakikolwiek sposób obecni dla innych, jesteśmy wezwani, by umożliwić poznanie miłości Bożej aż po krańce ziemi”. Temat zachęty do angażowania się w nauczaniu społecznym Kościoła (KNS) przejawia się w wielu listach np. list apostolski Pawła VI „Octogesimo adveniens”, adhortacjach np.„Evangelii muntiandi” czy encyklikach np. JP II „Laborem exercens”, „Solicitudo rei socialis” czy „Centesimus annus”.

Skutki naszej bierności są straszne, bo jak pisze Paweł Paliwoda:” Trzecią RP rządzi głównie progenitura ubeków, biznesmeni dziwnej proweniencji, chciwi i klakierscy dziennikarze oraz polityczni cwaniacy. Im jest dobrze. Z czasem polubili jedni drugich. Wyobrażają siebie, jako ponadnarodową elitę. Całą resztą Polaków gardzą”. Są i tacy co piszą, Polski już nie ma – rozkradli. NARÓD JEDNAK ZOSTAŁ!               A ludzie sumienia swą powinność zaangażowania deprecjonują na rzecz „budowania swej doskonałości duchowej”. Na szczęście dla Polski – nie wszyscy.

Sursum corda, bo jak mówił Mahatma Gandhi; „Najpierw cię zignorują, potem śmieją się z ciebie, później z tobą walczą. PÓŹNIEJ WYGRYWASZ”.

                                                                                   Aleksander K Szymczak

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Ocena śp. Pawła Paliwody zawiera tylko część prawdy i to tę mniejszą. Polską rządzą dziś służby obce i tajne mafie polityczne, które raz raz mają cele zbieżne, a kiedy indziej - rozbieżne. Ich współpraca i współzawodnictwo składają się na "nasze" życie polityczne.
  • tak wlasnie jest ale
    tak było tak jest i tak bedzie.niestety.
  • BOJKOT WYBORÓW
    Panie Aleksandrze pan wymienia tylo jedną z przyczyn nie pozwalających zmienic ordynacji wyborczej na jednomandatowa jaką jest opór obecnych politykierów .A jest jeszcze druga przyczyna polegająca na braku wiedzy społeczeństwa i woli do samorganizowania się.Pan powinien wiedzieć że to PO zorganizowało akcje zbierania podpisów w sprawie referendum o zmiane ordynacji na jednomandatową.Akcja ta prowadzona była w ramach kampani wyborczej co spowodowało w pewnym stopniu wygrana PO. Tusk obiecywał że jak dojdą do władzy to doprowadzi do zmiany ordynacji ale nic w tej kwestii nie zrobił,wręcz przeciwnie 750000 podpisów zostało zniszczonych w sejmowej niszczarce.Tylko jeden obywatel wyborca RP upomniał się o należyte traktowanie i wystąpił z pozwem do Sądu przeciwko PO o nie dotrzymanie obietnicy wyborczej.Niestety prawo w Polsce ustanawia partyjny sejm.To partie mafie ten sejm kontrolują na potrzeby własne i swoich mocodawców.Sąd orzekł że niedotrzymanie obietnicy wyborczej nie jest złamaniem prawa.Taką gwarancję zapisali sobie w Konstytucji RP w art 104 mafiozi partyjni .Art ten gwarantuje posłom brak odpowiedzialnosci przed wyborcami.Dlatego naszym obowiązkiem jest się zorganizować i pogonić ta całą chołote jak powiedział Wojciech Cejrowski WSZYSCY WONNNNNNNN.Mamy taką możliwosć poprzez odmowy udziału w wyborach.Udział w wyborach to nie jest obowiązek to jest przywilej z którego można w szczególnych okolicznosciach zrezygnować.Co by dało liczne uczestnictwo w wyborach według obecnej ordynacjii?Głosy wyborców zostały by podzielone przez partie według ustaleń w Magdalence.PO-PiS to jest smiertelne zagrożenie dla bytu Narodu Polskiego.Trzeba wypowiedzieć im walkę.ZBOJKOTUJMY WYBORY, mamy do tego pełne prawo.Zrozumiała to pani Anna Walentynowicz pisząc APEL O BOJKOT WYBORÓW Stowarzyszenie demokracja USA zwraca się do wszystkich którzy widzą i rozumieja taką potrzebę stawienia oporu temu reżimowi w Polsce.Stefan Dembowski Nowy Jork stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com Ps .kazdemu kto do nas napisze wyslemy apel pani Anny walentynowicz O BOJKOT WYBORÓW
  • BOJKOT WYBORÓW
    Stowarzyszenie Demokracja USA z siedzibą w Nowym Jorku,zrzeszające patriotów którym nie jest obojętny los Rodaków w Polsce zwraca sie do pana i tych wszystkich którzy zaniepokojeni są obecną sytuacją w polsce aby przyłączyli sie do apelu pani Anny Walentynowicz o BOJKOT WYBORÓW.Pani Ania widziała taką potrzebę już w 2001 roku .Stefan Dembowski za ca prezesa stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com .Ps. wszystkim którzy do nas napiszą zobowiązujemy się wysłac apel o Bojkot Wyborów
  • BOJKOT WYBORÓW
    Nie musimy na nich głosować.Dla mnie każdy kto chodzi na wybory to kolaborant.Nie potrafię tego zrozumieć jak można w nieskończonosć wierzyć wciąz tym samym co już nieraz zawiedli?
  • @kroll 13:25:16Bojkot wyborów
    Brak panu wiary? niech pan do nas napisze,porozmawiamy .Pozdrawiamy stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej